Menu

lipiec 2006 – 22 wrzesień 2008

My mamy dziś w karcie dań na obiad podaną śmierć,

na obiad w karcie dań zgotowane piekło,

potem jest tylko gorzej, kolacja to koniec,

a na śniadanie – zmartwychwstanie.

Kocham Cię ekstra mocno,

Kocham Cię luksusowo.

Dobrze pamiętam dzień, rzeczy złe pamiętam mniej,

nie wiem o co był ten wczorajszy krzyk,

nie lubię zbytnio dań co mają spieprzony smak,

nie smakują mi przesolone łzy.

No chodź

kwiecień  2007

Wszystko mówi mi dziś – no chodź,

zegar bije co sił – no chodź,

zero procent na zero rat – no chodź,

nie kosztuje mnie nic by bliżej Ciebie móc być.

Długa droga jest do serca,

Długa droga z głowy do serca.

Wszystko mówi mi dziś – no co?,

co masz a co chciałbyś mieć – no co?,

zmarnowanych zbyt wiele dni – no co?,

co przeszkadza mi dziś by bliżej Ciebie móc być?

Doktor

październik  2007- styczeń 2011

Dzwoń do doktora już dziś, dzwoń do doktora już dziś,

może doktor będzie mógł przyjść, może doktor będzie mógł przyjść,

zapisze Ci pigułki na dzień, zapisze Ci pacierz na noc,

Doktorze mój polej mi na kielicha dno słodki łyk

Niebezpiecznie jest się bawić niebezpiecznie,

nieprzyjemnie kiedy dupę ściska żal,

zapisałem się byś leczył mnie codziennie,

zamówiłem tę kolejkę na Twój koszt.

System zdrowia tak jak system moich chorób,

który trawi moją duszę aż do cna.

Hej doktorze może zechciałbyś mi pomóc?

weź mi polej póki jeszcze mogę stać.

           Płoń              

11 grudzień  2007 – 7 maj 2008

Otworzyłem przed Tobą drzwi, oddałem dom w Twe ręce,

a Ty nie mówiąc nikomu nic, wzięłaś pieniądze i serce.

Wpuściłem Cię do swoich bram, dałem Ci cos więcej,

a Ty nie mówiąc nikomu nic zabrałaś forsę i serce.

Płoń, płoń, płoń, płoń, płoń, płoń dziewczyno,

płoń, płoń, płoń, płoń, płoń, płoń ze wstydu.

Szybko oswoiłaś dom, a pies przestał być czujny,

posłuszny na Twój głos, nie wyczuł obłudy.

Obiecałaś, że zmienisz się, że inaczej będzie,

pieniądze sobie weź, tylko zostaw mi serce.

Aqua di Vita

12 luty 2008  (7 kwiecień 2009)

A gdy centrala nawali,

i żaden sygnał nie ocali nas,

Purpurowy świata zegarmistrz,

pozamienia daty i plany,

Chyba tylko ten co ma kompas w głowie,

Chyba tylko ten, ten poradzi sobie.

Wiemy jak żyć, wiemy jak pić, pić by żyć.

A gdy wierzydło któremu wierzą,

będzie kłamać dla wyższych celów,

A gdy na niebie pogasną światła,

i żadna droga nie będzie jasna już.

Chyba tylko ten co ma kompas w głowie,

Chyba tylko ten, ten poradzi sobie.

Wszystko ci wolno lecz nie wszystko daje korzyść.

Daj napić się innym by nie został nikt spragniony.

Atlantis       

3 kwiecień 2008 

Pieniądze kończą się kolejny raz, kończą się cały czas,

podobno gdzieś istnieje lepszy czas, wysyłam serce tam na mały zwiad.

Dobrze tam gdzie nie ma nas.

Na dzień dobry był elektro-szok, respire na pełną moc,

to co miał z siebie dał, serce moje zmarło po dwóch dniach.

W urnie odesłali serce me, skromny pogrzeb wyprawiłem wnet,

pieniądze kończą się kolejny raz, wysyłam łeb na mały zwiad.

Dobrze tam gdzie nie ma nas,

Tren o Warszawie

7 kwiecień 2008

Czy masz tak samo – tak jak ja, wielkie miasto a w nim sam,

jestem co dzień  jak przechodzień, nie robią nic mi kolorowe sny.

Gdybyś chciał zobaczyć jak, ziejąc pustką wita nas,

niedospany świt, betonowe dni, nie pomogły cegły z innych miast.

Miasto, miasto – czy masz jak ja?

Miasto, miasto – czy też tak masz?

Czy masz tak samo – tak jak ja, wielkie miasto – na nim znak,

od powietrza, głodu, ognia, wojny – nie oszczędził nam.

W centrum permanentny stres, wyje i przelewa się,

wioząc duszę tak zatrutą, anielski orszak wykoleił się.

Grób

10 maj 2008 - 24 października 2008

Przekręciłem się w grobie bo jest mi niewygodnie

patrzeć, że nie słuchasz mnie zawsze.

Przekręciłem się w grobie gdy usłyszałem o Tobie,

że wybierasz inaczej niż trzeba.

Chciałbym wyrwać Twe serce,

aby móc zdecydować co dla Ciebie lepsze.

Nie mogę znieść myśli, że co innego myślisz

niż ja, że robisz na opak.

Boli mnie bardzo, że działasz  poza mną,

przecież nie wiesz co dla Ciebie najlepsze!

Nie rób już więcej co dyktuje Twe serce

tylko słuchaj co Ci mówię do ucha.

Przekręciłem się w grobie, nic więcej nie mogę

już zrobić by Ci pomóc choć trochę.

Sztorm

18 listopad 2008

Pomiędzy nami sztorm,

ta miłości to już wrak,

Zamknięty mamy port

nasz okręt idzie na dno.

Do miłości daję rozkaz,

daję znak,

Kapitański daję rozkaz,

daję znak.

Wypłyńmy na ocean,

przetniemy tysiąc fal,

znajdziemy koniec świata,

flaga na maszt.

Nie straszne będą burze,

nie straszny biały szkwał,

groźne potwory morskie,

do snu utulą nas.

Czarne auto

18 listopad 2008

Pod dom zajeżdża czarne auto,

widzę to czarno, widzę to czarno,

myślę o tym co robiłem ostatnio,

widzę to czarno, widzę to czarno.

Stawiać opór – nie warto,

widzę to czarno, widzę to czarno.

Na drogę krzyż – jedyne co warto

widzę to czarno, widzę to czarno.

100 lat niech żyją nam,

czarny pogrzeb i biały ślub,

Twoja szminka jak zbrodni ślad,

odpoczynek wieczny da nam już.

Pod dom zajeżdża czarne auto,

widzę to czarno, widzę to czarno,

nie myślę nic bo leżę martwy,

widzę to czarno, widzę to czarno.

Żyłem jak żyłem – żałować nie warto,

widzę to czarno, widzę to czarno,

na drogę krzyż – jedyne co warto

widzę to czarno, widzę to czarno.

Tańcz

maj 2010

Jest jak miało być, tańczmy do utraty sił,

Jest jak miało być, tańczmy aż po blady świt.

Nie stój tak, nie opiera się, nie podpieraj ścian, ściana sobie radę da,

nie stój tak, nie opiera się, nie podpieraj ścian, ściana sobie radę da.

Tańcz po prostu tak jakby miał od tego zależeć świat.

Tym że się ruszasz siebie nie oszukasz nie,

Tym że się ruszasz nie pocieszysz się.

Naprawdę tańczy ten kto szczęśliwy jest,

Zaprawdę tańczy ten kto szczęśliwy jest,

Jak król Dawid tańcz co sił,

tak jak Elvis kręć biodrem swym.

Jak król Dawid tańcz co tchu,

tak jak Elvis kręć biodrem tu.

Dla kraju

10 listopad 2009 – 31 styczeń 2010

Robię to dla kraju, robię to dla ojczyzny,

ciągle kocham Cię na zabój, ciągle kocham Cię jak nigdy.

Godzina piąta, minut trzydzieści,

kiedy budzik kończy noc.

Dzień jak co dzień, by na nowo,

Cię pokochać, jeszcze raz.

Niech mnie kule biją, niech mnie szpony rwą

ciągle kocham Cię, jestem stąd.

Niech mnie ogniem palą, niech mi skórę drą,

ciągle kocham Cię, jestem stąd.